Imię i nazwisko
Lokalizacja
Akra, Ghana
WWW
http://www.draakin.blogspot.com

  • Wtorek, 31 stycznia 2012

  • Poniedziałek, 30 stycznia 2012

    • 23:57

      [^rotax] ROTFL!

    • 19:49

      Idę dziś jeść baraninę. Vegie off day. Baranina jest w knajpie chińsko-koreańskiej. A tutaj takie knajpy są PRAWDZIWE.

    • 19:35

      [^erwen] i z cukrem np. jest tak, kiśle kupne są bez smaku. Ej to oznacza, że mogę zrobić sobie kisiel, o ile tylko znajdę tu mąkę kartoflaną!

    • 17:26

      LOL!

      default picture
    • 16:46

      Idzie burza, to juz trzeci deszcz w tym miesiacu, a w zeszlym roku dopiero w kwietniu sie zaczelo...

    • 16:45

      Ej, no! Jeszcze za wczesnie na pore deszczowa! Won chmuro do marca!

    • 14:40

      Mam komarzycę dziwkę w pokoju!!!

    • 12:52

      [^evilconcarne] możesz naciskać zębami i nie ugryziesz... lol...

    • 12:51

      [^evilconcarne] kup i wypróbuj... :P

    • 12:51

      [^dzierzba] bo chodzi o ssanie, w końcu... :D

    • 12:50

      [^erwen] aaaa, ok, teraz jasne. Kill'im! ;)

    • 12:41

      [^erwen] to akurat dość normalne, że jak się ktoś umawia, to proponuje termin, chyba, że macie jakieś wytyczne, o których nie wspomniałaś...

    • 10:35

      [^evilconcarne] Przy obcych panach z przyjemnoscia. Ale co Cie wystraszylo?

  • Niedziela, 29 stycznia 2012

    • 23:20

      Dobra, to mogę już pójść spać. Właściwie nie mam już dziś więcej na nic ochoty, o.

    • 23:05

      [^evilconcarne] co mi przypomina, że miałam coś zjeść już dawno... :D

    • 23:03

      [^dzierzba] pewnie tłustymi paluchami długopis trzymała... :>

    • 23:02

      [^evilconcarne] a do kogo? :D

    • 23:00

      [^draakin] przez pierwsze 2 lata studiów, namawiałam je na kontynuowanie e-mailem, ale jakoś nie bardzo chciały i też się rozleciało...

    • 22:59

      [^altamira] a przynajmniej na tyle poważnie, żeby mieć z nim dziecko parę lat temu... ;)))

    • 22:58

      Do koleżanek z LO pisałam listy, co było taką formą blipa-bloga w sumie, bo nosiłam list przy sobie, i pisałam w wolnych chwilach o tym, co akurat się działo :)

    • 22:56

      [^altamira] lol, jasne, że tak! :)

    • 22:55

      [^altamira] brat mojej Mamy wyjechal na 4 lata do Zimbabwe na początku lat 80-tych. Listy szły raz w tygodniu. :)

    • 22:55

      Z kolejnej strony to nie wiedziałabym o tych wszystkich absurdach, które się dzieją w Polsce. :D

    • 22:54

      [^erwen] a ilu poznałabym tylko na chwilę i kontakt by się urwał, bo to zbyt skomplikowane na odległość...

    • 22:53

      [^shigella] jakbym tak wyjechała do Ghany i nie byłoby internetu, to jakbym umarła w sumie... dla świata zostawionego za sobą...

    • 22:49

      [^draakin] a z drugiej strony, ile miałabym czasu na inne rzeczy!

    • 22:49

      Swoją drogą, to życie bez internetu byłoby strasznie skomplikowane...

    • 22:46

      a gdyby nie komórka to i twojego ojca by nie było.

    • 22:46

      - No przecież, babcia mieszkała w internacie, jak wracała ze szkoły to stałem na czatach, wychodziłem i z babcią gadu-gadu,

    • 22:46

      - Ale jak to?

    • 22:46

      - No jak nie było? Wszystko to było - odpowiada dziadek.

    • 22:45

      Mówi wnuk do dziadka: - Kiedyś to mieliście źle. Nie było internetu, komórek, czatu ani gadu-gadu... Jak ty w ogóle babcię poznałeś???

    • 16:37

      [^dzierzba] spoko, jakby co, to wiesz, gdzie jest moja ;)